wydarzenia-thumb

ARMA 2.0

© 2008 Bartłomiej Walczak

Rok 2007 w ogólnym rozrachunku okazał się być dość nieoczekiwany. W wyniku podjętych przez nas działań cała organizacja zostanie zreformowana i zmieni w pewnym stopniu swój charakter. Ale o zmianach na końcu. Najpierw czas na krótkie podsumowanie.

Osiągnięcia

W trakcie tego roku w polskiej ARMIE dalej trwała mrówcza praca związana z tłumaczeniami i interpretacją źródeł. Rezultat dostępny dla szerszej publiczności to druga część filmu Tomka Maziarza i Piotra Szuberta (teraz w Ringschule Wrocław) dotycząca zapasów Otta.

Tomek z Piotrem ponownie zabłysnęli w Dijon, a potem zjeździli pół Europy, przedstawiając efekty swojej pracy, zbierając liczne pochwały i gratulacje.

Dzięki Monice Maziarz został zorganizowany pierwszy obóz treningowy ARMA-PL, na którym uczestnicy uczyli się zapasów, walki kordem, długim mieczem i sztyletem. Impreza odbyła się w sierpniu w Srebrnej Górze i była na tyle udana, że będzie miała swoją kontynuację w roku 2008, tym razem już pod auspicjami Ringschule Wrocław.

Dla mnie osobiście niezmiernie ważny był wyjazd na ARMA International Gathering 2007 do Houston w USA. Od mojej poprzedniej wizyty w USA minęły 4 lata i z zadowoleniem obserwowałem wysoki poziom prezentowany przez Senior Free Scholarów, zarówno jeśli chodzi o walkę, jak i o badania. Moja prezentacja metody odcyfrowywania źródeł również została przyjęta z uznaniem. Największe wrażenie zrobiły na mnie walki stanowiące egzamin na Senior Free Scholara. Przez 2 godziny Aaron Pyberg i Stew Feil toczyli pojedynki z każdym, kto odważył się stanąć w szrankach. Walki odbywały się przy użyciu różnego rodzaju symulatorów, począwszy od broni miękkiej, przez miecze drewniane i plastikowe aż po stalowe repliki, z wykorzystaniem różnego zakresu osłon. Kandydat miał wygrać więcej niż 2/3 walk. Było to dla mnie wysoce inspirujące wydarzenie.

Jan Chodkiewicz (obecnie Fechtschule Danzig) zorganizował w Gdańsku kolejne Spotkanie Miłośników Dawnego Fechtunku, gdzie oprócz warsztatów i sparringów, odbyły się demonstracje przeprowadzone w Dworze Artusa – dawnej szkole szermerczej. Liczymy na to, że w przyszłym roku impreza nabierze jeszcze większego rozmachu i że w końcu tradycja fechtschule powróci do miejsc, z których się wywodzi i nie przyniesie wstydu dawnym mistrzom. Jan zaprezentował też kompletny zestaw ochraniaczy wraz z mieczami treningowymi (federschwert albo feder), który umożliwia w miarę bezkontuzyjną kontaktową walkę długim mieczem. Jest to wysoce obiecujące rozwiązanie, stanowiące alternatywę dla miękkiej broni sparringowej.

Zmiany

Osoby zainteresowane odtwarzaniem Dawnych Europejskich Sztuk Walki, a niekoniecznie podpisujące się pod filozofią ARMA czeka wkrótce miła niespodzianka. Niestety, nie mogę nic jeszcze więcej napisać. Jest mi to bardzo nie na rękę, ale to, co mieliśmy zamiar osiągnąć we wrześniu 2007, wciąż jeszcze jest w fazie przygotowań. Z drugiej strony nie mogę już dłużej zwlekać ze zmianami w samej ARMA-PL. Stwarza to nieprzyjemny moment przejściowy, szczególnie dla osób, które odchodzą z ARMA, aby tworzyć własne grupy i rozwijać się w obranym przez siebie kierunku.

Do tej pory ARMA-PL była luźną organizacją zrzeszającą wszystkich, którzy zadeklarowali chęć pracy ze źródłami. Nasz związek z grupą amerykańską był też bardzo luźny. Właśnie te dwie rzeczy zmienią się w roku 2008.

Odchodzimy od dotychczas obowiązującej filozofii, że każdy kto tylko zadeklaruje chęć pracy ze źródłami może być w ARMA. Od początku 2008 na członkostwo w ARMA trzeba będzie zapracować. Nie wystarczy płacenie składek – bo tak naprawdę nie o składki nam chodzi. Interesują nas osoby regularnie ćwiczące i podnoszące swoje umiejętności. Interesuje nas praktyka Dawnych Europejskich Sztuk Walki i promowanie ich jako dynamicznych, użytecznych i skutecznych nie tylko poprzez dyskursy, ale przede wszystkim dając im świadectwo naszymi umiejętnościami.

Dlatego też zgłoszenia indywidualne członkostwa będziemy przyjmować rzadko. Chcemy promować naszą metodę i program treningowy, co oznacza położenie nacisku na grupy treningowe, a nie na pojedyncze osoby w różnych miastach. Nie będziemy też przyjmować osób „przez Internet” – ważny będzie kontakt osobisty i rekomendacja członków ARMA-PL. Zamierzamy organizować spotkania i warsztaty, na których będzie można nas poznać, zobaczyć co i jak ćwiczymy, czy też zmierzyć się z nami.

Jeśli chodzi o same grupy treningowe, to będą one rejestrowane już bezpośrednio w USA, nie u mnie. Chciałbym, aby kontakt między organizacją macierzystą a naszym oddziałem zacieśnił się. Dlatego też wszystkich anglojęzycznych członków będę zachęcał do zapisania się na ogólną listę dyskusyjną ARMA i do brania czynnego udziału w życiu społeczności.

Co się nie zmienia?

Zostaje to, co tworzy trzon naszej działalności – zaufanie do źródeł, metoda wykorzystująca różne narzędzia, chęć do jak najwierniejszego odtworzenia Dawnych Europejskich Sztuk Walki. No i to, o czego brak oskarżają nas nasi przeciwnicy – praktyka, praktyka, praktyka.

Z tymi słowy pozdrawiam wszystkich w 2008 roku.

Bartek Walczak – szef ARMA-PL.

Opublikowano w Aktualności.

Dodaj komentarz