„A co jeśli nie jestem wojownikiem?”

John Clements

Tłumaczenie Szymon i Maciej Talaga
Oryginalny tekst znajduje się na stronie ARMA

W dzisiejszym świecie jedynie odtwarzanie Sztuk Walki Renesansu jest przedsięwzięciem, w którym każdy może wziąć udział.

Wyjątkowe jest to, że nasza dziedzina w znacznym stopniu opiera się zarówno na wiedzy naukowej, jak i ćwiczeniu walki. Prawdą bowiem jest, że jedno zyskuje przy drugim. Ogólne badania są równie ważne dla naszego kunsztu, jak fizyczne ćwiczenia dla rozwoju umiejętności. ARMA zajmuje się sztukami walki, jednak ze względu na to, że przy ich odtwarzaniu w wysokim stopniu korzystamy ze źródeł historycznych, wielu członków ARMA, nie będących aktywnymi praktykami, czyli nie trenujących regularnie, nie biorących udziału w sparingach, nie doskonalących umiejętności czy nie ćwiczących, wciąż bierze udział w pracach i odkryciach. Zamiast tego czytają, prowadzą badania, tłumaczą, umożliwiają techniczną analizę, zajmują się redakcją i korektą, wnoszą wkład finansowy lub też uczestniczą w wysiłkach grupy na wiele innych, wartościowych sposobów.

Ktoś, kto nie szermuje czy w żaden sposób nie ćwiczy fizycznie może mówić sobie: „Nie jestem wojownikiem” i zastanawiać się, co ma ze sobą zrobić, ale jeśli tylko ta osoba jest prawdziwie zainteresowana zgłebianiem historii swojego bojowego dziedzictwa, takie rozważania niczemu nie służą. Ćwiczenie sztuk walki jest wspaniałym zajęciem, ale nie każdego pociąga tak samo i nie każdy ma ku temu odpowiednie predyspozycje. Wszak obecnie można być ważnym pracownikiem sił zbrojnych nie będąc „żołnierzem polowym” czy też pracować w istotnej gałęzi medycyny i nie być jednocześnie lekarzem czy pielęgniarką. Nawet jeśli osobiście nie jesteście praktykami renesansowych sztuk walki, to dołączając do nas pokazujecie, że rozumiecie i doceniacie wartość bojowej mentalności, którą cenimy oraz szczere podejście, które promujemy. W rzeczywistości większość z oficjalnych Starszych Doradców (Senior Advisors) ARMA to pracownicy akademiccy i naukowcy.

Podsumowując, wszystko co robimy ma na celu zdobycie osobistego zrozumienia i umiejętności w zakresie sztuk walki, przy jednoczesnym podnoszeniu ich jakości i wiarygodności. Dlatego tym z członków, którzy nie uważają się za wojowników, sugerujemy skupienie się na naukowej stronie naszego rzemiosła – obszarze, w którym wszyscy odczuwamy braki: tłumaczeniach, transkrypcjach, klasycznych badaniach naukowych itp. W trakcie tego z czasem, w naturalny sposób zaczniecie grawitować ku powolnym próbom zrozumienia nauk płynących ze źródeł historycznych z bronią w ręku – a to jest w istocie właśnie to, co wszyscy robimy. Osoby o bardziej akademickim zacięciu pracują wespół z tymi bardziej aktywnymi fizycznie, aby zyskać wgląd i podtrzymywać dialog ulepszający i wzbogacający nasze wspólne dociekania. Praca naukowa jest pomostem między teorią a praktyką, który potwierdza historyczną autentyczność naszego kunsztu. Abyśmy nie stali się „fotelowymi” wojownikami naszą „pierwszą zasadą” winno zawsze pozostawać to, by poszukiwania dawały rezultat możliwy do wykorzystania przeciw osobie niewspółpracującej (a więc efektywny w walce).

Nie trzeba być ekspertem w jakiejś dziedzinie, by ożywiać ją, wspierać i pomagać jej wzrastać

Niezależnie od stopnia zainteresowania bądź znajomości tematu, każdy może się przyczynić do jego rozwinięcia. W ciągu zaledwie kilku lat naszych badań otrzymaliśmy wartościową pomoc ze strony wielu różnych dziedzin, takich jak: informatyka, historia, edukacja, służby wojskowe i policyjne, medycyna, kryminologia, psychologia, archeologia, antropologia, socjologia, moda, prawo, literatura, poezja, teatr, lingwistyka i wiele, wiele innych. Nasze podejście do rozwoju tematu jest interdyscyplinarne. To zadziwiające jak drobne uwagi i jądra wiedzy stawały się użyteczną i wartościową pomocą. Nawet zaangażowanie ze strony „kompletnego neofity” ma dla nas znaczenie. Każdy nowicjusz przynosi ze sobą świeże perspektywy oraz impuls dla nas do większej wrażliwości na potrzeby członków, którzy dopiero zaczynają swoją naukę.

To jest właśnie ekscytujące w ponownym odkrywaniu i poznawaniu Dawnych Europejskich Sztuk Walki i w ARMA nauczyliśmy się ponad wątpliwość, że każdy przynosi coś, co ma wartość dla całokształtu naszych badań. Razem jesteśmy artystami, badaczami, nauczycielami i szermierzami. Lecz przede wszystkim wszyscy jesteśmy uczniami. Praktykując lub nie, walcząc bądź nie, tak długo jak czytamy, zastanawiamy się i dzielimy odkryciami z resztą, wszyscy jesteśmy scholarami renesansowych sztuk walki