wydarzenia-thumb

Zmiana warty

© Bartłomiej Walczak 2008

Dzisiaj dla ARMY w Polsce nadszedł dzień wielkich zmian. 20 lipca 2008 szefostwo w organizacji przejmuje Krzysztof Kruczyński, osoba będąca z nami od kilku lat, drugi Scholar-Adept w Polsce.

Moja energia do prowadzenia organizacji się wyczerpała, co można było zaobserwować w niewielkiej liczbie zmian, jakie następowały u nas na stronie przez ostatni czas. Skupieni byliśmy głównie na treningu i na szlifowaniu własnych umiejętności, zabrakło czasu i sił na dalsze upublicznianie tematu w formie elektronicznej. Dlatego też z ogromnym zadowoleniem powitałem zaangażowanie Krzysztofa w temat, jego chęć do ciągnięcia tego wszystkiego dalej. Czytaj dalej

wydarzenia-thumb

ARMA 2.0

© 2008 Bartłomiej Walczak

Rok 2007 w ogólnym rozrachunku okazał się być dość nieoczekiwany. W wyniku podjętych przez nas działań cała organizacja zostanie zreformowana i zmieni w pewnym stopniu swój charakter. Ale o zmianach na końcu. Najpierw czas na krótkie podsumowanie. Czytaj dalej

wydarzenia-thumb

Coś się kończy, coś się zaczyna

© 2006 Bartłomiej Walczak

Pożegnania nigdy nie są łatwe, szczególnie jeśli trzeba powiedzieć do widzenia osobom, które kiedyś były bardzo aktywne i którym grupa wiele zawdzięcza.

Lata 2005-2006 w ARMA-PL minęły dość spokojnie, co łatwo zauważyć między innymi po niewielkiej aktywności na stronie. W większości zajęci byliśmy szlifowaniem własnych umiejętności, korygowaniem interpretacji i dopracowywaniem metody. Gdzieś przemknęły bez wzmianki dwa zjazdy w Dijon (na ostatnim Tomek Maziarz i Piotr Szubert zrobili furorę swoją demonstracją i warsztatem zapaśniczym), bez echa minął również zjazd miłośników dawnego fechtunku w Gdańsku 2005. Nawet nasza obecność na turniejach rycerskich nie doczekała się wzmianki na stronie, chociaż organizowane ad hoc warsztaty często ściągały licznych zainteresowanych. Odbyło się kilka wewnętrznych zjazdów przeznaczonych tylko i wyłącznie dla nas. Czytaj dalej

Nasze warsztaty z półmiecza w Gladiatorii

Dijon 2004: 3 Zjazd HEMAC

© 2004 Tomasz Ciaciek

Wrażenia ogólne

16 godzin jazdy samochodem, 3 godziny snu. Budząc się rano zacząłem się zastanawiać, co ja tu w ogóle robię, chory i niewyspany.
Wszystkie moje obawy prysły juz pierwszego dnia i z każdym następnym było coraz lepiej. W tym roku niestety pojechaliśmy w nielicznym składzie 3 osób (Bartek Walczak, Łukasz Szczepański i ja). Czytaj dalej

Uczestnicy seminarium

Seminarium z Codex Wallerstein Uppsala, 8-9 maja 2004

© 2004 Bartłomiej Walczak

8-9 maja Szwedzi zaprosili mnie do Uppsali, abym tam zaprezentował naszą interpretację technik na sztylet, miecz i tasak z Codex Wallerstein.

Na seminarium pojawiło się 18 osób z Uppsali, Gimo i Sztokholmu. Spotkałem starych znajomych, poznanych na pierwszym seminarium z Johnem Clementsem w roku 2000, jeszcze w czasach HACA, a także tych, z którymi od czasu do czasu wymieniałem opinie na forach i osoby zupełnie mi obce ze szwedzkich oddziałów ARMA. Niestety, nie było nikogo z Malmö i nie dane mi było zobaczyć się z Davidem Lindholmem, z którym miałem nadzieję wymienić poglądy i doświadczenia.

Sobotę rozpoczęliśmy od technik na tasak, które zajęły nam czas aż do lunchu. W międzyczasie swoją obecnością zaszczycił nas Peter Johnsson, prezentując swoje najnowsze wyroby – projekt tasaka dla Albion Armourers oraz jeszcze nie oprawione ostrza do nowych replik. Wykorzystując „roboczą” rękojeść, którą Peter wykorzystuje do określenia ostatecznego kształtu i wagi oprawy, mieliśmy okazję wypróbować ich dynamikę.

Peter poprowadził też krótką prelekcję na temat przeznaczenia różnych rodzajów głowni i sposobie oprawiania mieczy, która po chwili przerodziła się w ogólną dyskusję na temat broni białej, zakończoną w trakcie lunchu.

Niestety, Peter musiał nas opuścić w połowie dnia, a my powróciliśmy do ćwiczeń, tym razem przechodząc do długiego miecza. Ze względu na objętość tej części traktatu, w sobotę udało nam się przerobić około połowy materiału.

Wieczorem, jak to zwykle bywa na tego rodzaju imprezach, poszliśmy na kolację do centrum Uppsali i rozpoczęliśmy długie rozmowy, zarówno związane z tematem dawnych europejskich sztuk walki, jak i nie. Nasza konwersacja skończyła się u Björna w domu długą dyskusją na temat zapasów w Codex Wallerstein.

Następnego dnia rozpoczęliśmy powtórką z długiego miecza i przerobiliśmy resztę technik, po czym po lunchu zabraliśmy się za sztylet. Szczęśliwie udało nam się przećwiczyć cały materiał, w tym też i techniki uważane przeze mnie za trudne oraz interpretacyjnie niepewne. Szwedzka grupa była zdyscyplinowana, konkretna, pojętna i nie sprawiała żadnych problemów. Osobiście jestem bardzo zadowolony z tego, że mogłem z nimi ćwiczyć. Joachim okazał się być doskonałym „manekinem” do pokazywania dynamiki niektórych bardziej skomplikowanych technik, a wszyscy razem stworzyli bardzo sympatyczną atmosferę.

W poniedziałek, dzięki uprzejmości pana Bengta Kylsberga, kuratora zamku Skoklosters, udało nam się obejrzeć tamtejsze zbrojownie, zarówno te przeznaczone do zwiedzania, jak i zamknięte. Oprócz sporej ilości broni palnej różnego rodzaju, znajdują się tam też wyjątkowo interesujące okazy broni i uzbrojenia, w tym kilka zdobytych w trakcie Potopu. Ciekawostką był dwuręczny rapier z dokręcaną drugą częścią rękojeści, wschodnia „kryta” kolczuga, czy też francuskie XVII-wieczne zbroje z hełmami z zachowaną wyściółką. Mogliśmy z bliska przyjrzeć się większości egzemplarzy i podziwiać szczegóły wykonania rękojeści, czy też licznie zachowanych pochew. Niestety, nie dane nam było niczego wziąć do ręki, zmierzyć, czy choćby sfotografować, podobnie jak nie udało nam się dotrzeć do biblioteki, w której podobno znajduje się kilka XVI- i XVII-wiecznych traktatów szermierczych.

Podziękowania dla Björna Sollandera za zorganizowanie imprezy oraz gościnę w Uppsali.

Uczestnicy seminarium

Uczestnicy seminarium

wydarzenia-thumb

Zjazd ARMA-PL w Poznaniu 24-25 kwietnia 2004

© 2004 Michał Czerep

W dniach 24-25 kwietnia tego roku odbył się w Poznaniu zjazd ARMA-PL. Zajęcia odbywały się na sali gimnastycznej klubu Warta. Impreza rozpoczęła się prezentacjami poszczególnych grup.

Pierwsi pokazali się gospodarze, czyli Marek i Patryk. Demostrowali swoją interpretację traktatu Joachima Meyera, dokładnie zaś długi miecz, sztylet i halabardy. Prezentacja była bardzo dynamiczna, na pełnej szybkości. Mnie szczególnie zainteresował miecz, jako że bardzo odbiegał od tego ,do czego zdążyłem się przyzwyczaić. Od razu zwracała uwagę bardzo niska postawa walczących. W trakcie zaś wymiany ciosów można było zauważyć uderzenia zadawanie płazem (sic). Jak wyjaśnili Poznaniacy starcia mają charakter sportowy, stąd nie chodzi koniecznie o uszkodzenie przeciwnika. Łączy się z tym również brak pchnięć. Pojawiło się też coś, co przypominało (hmm) zasłonę statyczną, ale o to należy już zapytać Marka i Patryka.

Potem nastąpiło kilka prezentacji słownych, gdzie grupy przedsatwiały sweje podejście do metodyki nauczania, źródła z których korzystają i tym podobne.

Krótką prezentację zagadnień związanych z walką w zbroi według Gladiatorii pokazał Szczecin, wskazując na problemy z jakimi można się zetknąć pracując z tekstem i ilustracjami, szczególnie, że czasem ilustracje nie pasują do tekstu. Na koniec pokazała się ekipa krakowska, demonstrując elementy rozgrzewki i kilka ćwiczeń „Liechtenauerowskich”.

Potem zabrał się za nas Patryk i przykładnie skatował nas na rozgrzewce, kilku osobom poświęcając uwagę osobiście. Po zejściu kontuzjowanych z parkietu przystąpiliśmy do warsztatów z podstaw Meyera, polegających głównie na walce z dolnymi kończynami o utrzymanie tak niskiej postawy jak nauczyciele. Poćwiczyliśmy 4 uderzenia, mające nieco inną trajektorię niż to, co zazwyczaj ćwiczymy przy Liechtenauerze. Po warsztacie nastąpiło niejakie rozprężenie, więc ogłoszono przerwę na obiad.

Po obiedzie dołączyła do nas reszta ekipy z Wrocławia i przeprowadziła świetną demonstrację zapasów Otta Żyda. Widać, że pracowali nad tekstem w wielu jego wariantach i przemyśleli wszystko dokładnie. Zapoznawszy się wzrokowo z celem następnych zajęć przystąpiliśmy do rozgrzewki, którą poprowadził niżej podpisany, a następnie do przygotowania do kontaktu z podłożem, czyli podstaw padów. Tak przygotowani oddaliśmy się w ręce Tomka Maziarza i Dawida Kowalika, którzy przeprowadzili nas przez pierwszych kilka technik zapaśniczych. Podczas zajęć okazało się, że czasami niektóre techniki ‚same’ wykonują się nieco inaczej, ponieważ wykonujący je mają inne warunki fizyczne albo wcześniej trenowali jakieś formy rzucania. Zajęcia te były też okazją by skonfrontować pierwsze gdańskie podejścia do Otta z bardziej zaawansowanymi dokonaniami wrocławskimi.

Na tym zakończyła się oficjalna część pierwszego dnia i przeszliśmy do konwersacji oraz konsumpcji.

Dzień drugi upłynął pod znakiem walki w zbroi na podstawie Gladiatorii w interpretacji szczecińskiej i krakowskiej. Tu najwyraźniej można było zobaczyć jak wielkie różnice mogą się pojawić przy pracy nad tym samym traktatem przez niezależne ośrodki. Szczecin zrobił warsztaty z półmiecza, Kraków ze sztyletu. Można było zauważyć, że Feniks podszedł do traktatu bardziej metodycznie, natomiast ekipa szczecińska ma doświadczenie w walce w zbroi jako takiej – po prostu mają blachy i wiedzą jak człowiek porusza się w takim opancerzeniu. Z nieco obitymi przedramionami zakończyliśmy zajęcia koło godziny 15 – nadszedł czas powrotu do domu.

Padł pomysł organizowania kwartalnych spotkań ARMA w różnych częściach Polski, tak, by każdemu było kiedyś blisko. Warto to chyba przemyśleć. Podobnie z planami zorganizowania letniego obozu treningowego, szczegóły zapewne pojawią się na liście.

Ogólnie rzecz biorąc uważam spotkania poznańskie za niezwykle udane i inspirujące do podjęcia jeszcze intensywniejszego wysiłku treningowego. Chciałbym też podziękować Patrykowi i Markowi za jego zorganizowanie. Nieobecnym powiem jedno: żałujcie!

wydarzenia-thumb

ARMA-PL od 2002 do 2004

© 2002 Bartłomiej Walczak

Od momentu swojego powstania ARMA-PL nie przestaje rosnąć i ewoluować. Chciałem poświęcić kilka chwil na krótki „rachunek sumienia” i podsumowanie działalności.

W obecnej chwili oddziały ARMA-PL działają w ośmiu największych miastach w Polsce: Warszawie, Krakowie, Gdańsku, Wrocławiu, Szczecinie, Poznaniu, Tarnowie i Olsztynie. Oprócz tego pojedynczych członków można znaleźć również w Łomży i Bydgoszczy. Czytaj dalej

Wszyscy uczestnicy seminarium

1 rocznica powstania Gladius et Codex 13-14 września 2003, Zurich

Podziękowania za zdjęcia dla Marlona i Alex

14 września 2002 powstała szwajcarskie stowarzyszenie Gladius et Codex zajmujące się dawnymi europejskimi sztukami walki. W rok później Marlon Höß-Böttger wraz ze swoimi kolegami zorganizował w Zurichu seminarium poświęcone walce długim mieczem ukazanej przez niemieckiego mistrza, Johannesa Liechtenauera. Czytaj dalej

wydarzenia-thumb

ARMA International Gathering 27-29 czerwca 2003, USA

Przez trzy dni niewielka wioska Pulaski nad jeziorem Ontario w stanie Nowy Jork gościła grupkę ponad 60 miłośników dawnych europejskich sztuk walki ze wszystkich zakątków USA oraz kilku gości zza oceanu oraz z Kanady. Pierwsze ARMA International Gathering odbyło się w towarzyskiej atmosferze i było całkowicie zamknięte dla osób z zewnątrz. Czytaj dalej