wydarzenia-thumb

II Zimowy Puchar Polski w Fechtunku Historycznym Ciechanów, 20 stycznia 2012

© 2012 Piotr Paprzycki

Jak się okazuje, w Ciechanowie można nie tylko się uraczyć wyśmienitym piwem, ale i pojedynkować z najlepszymi zawodnikami Ruchu Rycerskiego i PWR w Polsce! 28. stycznia odbył się tam bowiem II Zimowy Puchar Polski w Fechtunku Historycznym. Turniej utrzymany został w konwencji walk rycerskich, czyli w pełnych zbrojach płytowych z wyłączeniem sztychów.

Organizatorzy – Chorągiew Rycerstwa Ziemi Ciechanowskiej, Emil Guz oraz Marcin Waszkielis – zapewnili uczestnikom zmagania w pięciu konkurencjach: miecz i puklerz, miecz i tarcza (średnio zaawansowanych i początkujących), miecz i tarcza (zaawansowanych), miecz długi oraz miecz sportowy.

Cały turniej odbywał się w hali sportowej im. Ireneusza Palińskiego, obiekcie niemalże stworzonym dla turnieju takiego jak ten. W centrum sali rozstawione zostały solidne drewniane szranki, na które idealny widok zapewniały zawieszone na wysokości pierwszego piętra trybuny. Wszystkie potyczki można było zatem oglądać niczym z krużganków zamkowego dziedzińca.

Środowisko DESW zostało zaproszone do zmagań ze względu na konkurencję miecza sportowego, pierwszą tego rodzaju w historii polskiego Ruchu Rycerskiego. Warszawska Sekcja ARMA-PL postanowiła podnieść rękawice i w niewielkim składzie (Maciej Talaga, Paweł Białasiewicz, Ireneusz Nowak i Piotr Paprzycki) udała się na ciechanowski turniej.

Konkurencja miecza sportowego przeprowadzona została przy pomocy piankowych mieczy Go-Now oraz okrągłych drewnianych tarcz (o średnicy ok. 60 cm, również z piankową otuliną), bez uzbrojenia ochronnego (poza kaskami bokserskimi). Każda walka składała się z dwóch rund trwających po 60 sekund, oddzielonych piętnastosekundową przerwą. Liczone były czyste, silne trafienia zadane w dowolną część ciała z wyłączeniem dłoni, nóg poniżej kolan, krocza i karku. Każde trafienie punktowane było tak samo. Walka toczyła się bez przerwy (inaczej niż na turniejach DESW) – sędziowie nie przerywali walczącym, a jedynie uważnie liczyli zdobyte punkty. Przyjęta konwencja zabraniała używania w walce następujących technik: kopnięć, uderzeń tarczą (zarówno rantem jak i płaską powierzchnią), uderzeń pięścią, głową, łokciem, głowicą miecza, obaleń, sztychów oraz zakładania dźwigni.

Taka konkurencja pojawiła się po raz pierwszy na turnieju rycerskim tego formatu. Początkowo uczestnicy wydawali się podchodzić do to tej eksperymentalnej konkurencji z rezerwą i uśmiechem, jednak gdy w szranki stanęli pierwsi zawodnicy, nastawienie sceptyków zmieniło się i wszyscy nabrali ochoty na walkę piankowymi mieczami. Największą zaletą tej konkurencji było to, że nie wymagała od uczestników żadnego uzbrojenia ochronnego (poza kaskami, które zapewniali organizatorzy). Brak uzbrojenia ochronnego stał się wielką atrakcją tego turnieju, gdyż walki okazały się bardzo dynamiczne, a zawodnicy mogli wykazać się mobilnością i szybkością. Wszyscy uczestnicy zaprezentowali bardzo dobrą pracą nóg, czym po raz kolejny zaprzeczyli stereotypowym twierdzeniom, że w Ruchu Rycerskim ten element jakoby, nomen omen, kuleje. Nic bardziej mylnego!

Do walki stanęło trzynastu zawodników, między innymi z Warszawskiej Akademii Miecza i Toruńskiej Szkoły Fechtunku. Poziom konkurencji stał więc na wysokim poziomie. Zawodnicy podzieleni byli na trzy grupy, w których walczyli na zasadzie „każdy z każdym”. Z grupy wychodziło po dwóch zawodników, którzy następnie metodą pucharową walczyli o miejsca na podium. Spośród zawodników ARMA-PL z grupy wyszedł jedynie Maciej Talaga. W pierwszej walce pucharowej spotkał się jednak z Krzysztofem Szateckim, który szybko pozbawił naszego faworyta szans na podium. Krzysztof Szatecki okazał się później zwycięzcą turnieju miecza sportowego (jak również konkurencji miecza długiego).

Ostatecznie konkurencja miecza sportowego, choć wprowadzona jako eksperyment, okazała się wielkim sukcesem. Organizatorzy i uczestnicy wypowiadali się o niej bardzo pochlebnie. Mam zatem nadzieję, że wejdzie ona na stałe do programu turniejów rycerskich takich jak ten w Ciechanowie.

Jeszcze raz dziękujemy Marcinowi Waszkielisowi za zaproszenie i mamy nadzieję, że będziemy mieli okazję spotkać się na III Zimowym Pucharze Polski w Fechtunku Historycznym.

Zwycięzcami poszczególnych konkurencji turnieju byli:

Miecz sportowy:

  1. Krzysztof Szatecki
  2. Robert Szatecki
  3. Hubert Filipiak

Miecz i puklerz:

  1. Marcin Waszkielis
  2. Robert Szatecki
  3. Grzegorz Brzeziński

Miecz i tarcza – początkujący:

  1. Błażej Sędrowski
  2. Szymon Sokołowski
  3. Paweł Witkowski

Miecz i tarcza – zaawansowani:

  1. Marcin Waszkielis
  2. Robert Szatecki
  3. Grzegorz Brzeziński

Miecz długi:

  1. Krzysztof Szatecki
  2. Marcin Waszkielis
  3. Hubert Filipiak
  4. Mateusz Szczepanik

Zapraszamy też do obejrzenia dobrej relacji z turnieju, przygotowanej przez Telewizję Internetową w Ciechanowie oraz walk sfilmowanych przez Warszawską Sekcję ARMA-PL.

Opublikowano w Aktualności.

Dodaj komentarz