Zapasy Otta Żyda

© Sylwester Tyra

sylwekTłumaczenie tekstów źródłowych – Monika Maziarz

Przedmowa

Celem ni­niej­szego ar­ty­kułu jest przy­bli­że­nie pryn­cy­piów, za­sad oraz oko­licz­no­ści, ja­kie to­wa­rzy­szą tech­ni­kom w na­ukach mi­strza Otta Żyda. Jego forma ma cha­rak­ter analityczno-interpretacyjny. Podstawą będą nie­które trak­taty wy­mie­nione w tym ar­ty­kule. Kolejność, którą kie­ro­wano się pod­czas „kry­tyki tek­stu”, zo­sta­nie po­wierz­chow­nie wy­ja­śniona we wstę­pie.

Wstęp

O sa­mym mi­strzu nie­stety nie wiemy nic oprócz tego czego do­wie­dzie­li­śmy się z trak­ta­tów po­szcze­gól­nych glo­sa­to­rów. Są pewne prze­słanki świad­czące o tym iż był on re­ne­ga­tem. Zmienił wy­zna­nie z Żydowskiego na Katolickie co może świad­czyć o tym, iż nie po­cho­dził z Niemiec. Ott Żyd jest na­uczy­cie­lem, któ­rego na­uki po­ja­wiają się w kilku trak­ta­tach. Wskazuje je Hans-Peter Hills w swoim wy­kre­sie li­nii tra­dy­cji mi­strza Johannesa Liechtenauer’a. Są to trak­taty na­stę­pu­ją­cych glo­sa­to­rów:

  • Hans Talhoffer z 1443 Ms.Chart.A.558 (HK 20)
  • Peter von Danzig Cod.44 A 8 (Cod. 1449) (HK 42)
  • Lew Żyd Cod.I.6.4 0 .3 (HK 5)
  • Hans von Speyer M.I.29 1491 (HK 43)
  • Paulus Kal Cgm 1507
  • Paulus Hector Mair Mscr. Dresd. C 93/94 (HK 15, 34, 51)
  • Jörg Wilhalm Cgm 3712 (HK 39)

Krytyka tek­stu do­ty­czy dzieł Czterech pierw­szych glo­sa­to­rów. Za fun­da­men­talne źró­dło wy­brany zo­stał trak­tat Petera von Danzig i do niego przy­rów­ny­wano po­zo­stałe. Część do­ty­cząca nauk Mistrza Otta u Petera von Danzig wy­daje się naj­bar­dziej kla­rowna. Sprawia wra­że­nie kom­plet­nej – czego nie można po­wie­dzieć o tre­ści u Lwa Żyda. Dlatego też uznano ją za punkt od­nie­sie­nia.

Lew jako pierw­szy z ko­pi­stów po­zba­wia osobę czy­ta­jącą na­uki Otta moż­li­wo­ści za­po­zna­nia się z ich ca­ło­ścią. Oprócz wy­raź­nych bra­ków zda­nio­wych w tre­ści, tekst na końcu jest urwany i na­stę­puje prze­skok w inną dzie­dzinę walki. Dlatego też nie może po­słu­żyć nam jako pier­wo­wzór. Ma na­to­miast jedną ogromną za­letę – nie­które tech­niki opi­sane są w inny spo­sób niż np. u Petera von Danzig. Dzięki temu otrzy­mu­jemy al­ter­na­tywny opis tej sa­mej tech­niki, co stwa­rza nam oka­zję do do­kład­niej­szego jej od­two­rze­nia bądź za­gma­twa­nia sprawy jesz­cze bar­dziej.

Do von Danzig’a zo­stały przy­rów­nane rów­nież na­uki Otta z dzieła Hansa Talhoffera oraz Hansa von Speyera. Traktaty te są istot­nym do­peł­nie­niem tre­ści za­war­tej u von Danzig’a. Nie znamy po­wią­za­nia tych dzieł, co spra­wia, że mo­żemy je uznać za dwa od­rębne ma­te­riały za­wie­ra­jące te same na­uki.

Cztery źró­dła ana­li­zo­wano i po­rów­ny­wano jed­no­cze­śnie. Oczywiście, w każ­dym z nich wy­stę­pują róż­nice w gra­ma­tyce, dia­lek­cie, ale te­mat ten nie wcho­dzi w za­kres tego ar­ty­kułu.

Pryncypia oraz założenia spisane na początku

Hye he­ben sich an die rin­gen die do ge­satz hat ma­ister Ott dem got ge­nädig sey der hoch­ge­bo­ren für­sten von Österreich rin­ger ge­we­sen ist

In al­len rin­gen sül­len sein drew dingk / Das erst ist kunst / Das an­der ist schnel­lig­chait / Das dritt ist rechte an­le­gung der sterck / Darumb soltu merc­ken daß daß pest ist / Schnellichait die lest nicht zů prüche ku­men / Darnach soltu merc­ken / daß man al­len chranc­ken sol vor rin­gen / und al­len ge­le­ichen sol man mit rin­gen / und al­len starc­ken sol man nach rin­gen / und in al­len vor rin­gen wart der schnel­li­chait / In al­len mit rin­gen wart der wag / und in al­len nach rin­gen wart der kny­epüg ~

To jest roz­po­czę­cie do za­pa­sów które ze­brał mi­strz Ott niech Bóg mu bę­dzie ła­skaw który był za­pa­śni­kiem wy­soko uro­dzo­nych ksią­żąt Austrii

We wszyst­kich mo­co­wa­niach po­winny być trzy rze­czy / pierw­szą jest sztuka / Inną jest szyb­kość / Trzecią jest pra­wi­dłowe za­sto­so­wa­nie siły / dla­tego też po­wi­nie­neś za­pa­mię­tać że naj­lep­szą jest / Szybkość która nie po­zwala na za­sto­so­wa­nie kon­try / Następnie po­wi­nie­neś pa­mię­tać / że z każ­dym sła­bym po­winno się mo­co­wać przed / i z każ­dym rów­nym po­winno się mo­co­wać z / a z każ­dym sil­niej­szym po­winno się mo­co­wać po / i w każ­dych za­pa­sach przed spraw­dza się szyb­kość / W każ­dych za­pa­sach z spraw­dza się waga / i we wszyst­kich za­pa­sach po spraw­dza się zgię­cie ko­lana ~

Wskazówki mi­strza w pierw­szej ko­lej­no­ści wy­mie­niają ce­chy, ja­kie po­wi­nien po­sia­dać lub na­być za­pa­śnik. Pierwszą jest „sztuka”, a więc umie­jęt­no­ści tech­niczne: re­per­tuar tech­nik oraz sztu­czek. Dzięki ich zna­jo­mo­ści można sku­tecz­nie to­czyć walkę. Proces aku­mu­la­cji ta­kich roz­wią­zań, czyli na­uka no­wych tech­nik, pro­wa­dzi każ­dego wo­jow­nika na co­raz wyż­szy po­ziom kunsztu. Dana osoba po­przez na­ukę i ob­ser­wa­cję jest wsta­nie po­jąć i mieć lep­sze wy­obra­że­nie o prze­biegu walki. Niewątpliwie jak ma to miej­sce w każ­dym kunsz­cie walki osoba ucząca się po­szcze­gól­nych tech­nik po­winna do­ko­nać se­lek­cji i wy­brać tech­niki które są ade­kwatne do jego moż­li­wo­ści fi­zycz­nych. Techniki które z ła­two­ścią wy­ko­nuje osoba ni­ska, osoba wy­soka może mieć trud­no­ści. To samo ty­czy się wagi za­pa­śnika, zasięg”ramion itp.

Kolejną ce­chą jest „szyb­kość”, czyli ce­cha umoż­li­wia­jąca bły­ska­wiczne po­dej­mo­wa­nie dzia­ła­nia, przej­mo­wa­nie ini­cja­tywy, a która w po­wią­za­niu z umie­jęt­no­ścią prze­wi­dy­wa­nia (ele­ment roz­wi­jany w trak­cie po­zna­wa­nia no­wych tech­nik i roz­wią­zań, pro­wa­dzący do zmi­ni­ma­li­zo­wa­nia efek­tów przy­padku czy za­sko­cze­nia) two­rzy z za­pa­śnika bar­dzo trud­nego prze­ciw­nika. Cecha ta nie­wąt­pli­wie ma duży wpływ na sy­tu­ację cza­sową w ja­kiej mogą zna­leźć się wal­czący.

Następne jest „od­po­wied­nie za­sto­so­wa­nie siły” – wska­zówka ta na­rzuca pe­wien spo­sób my­śle­nia: na­leży roz­waż­nie ste­ro­wać wła­snym za­pa­sem siły. Odpowiednia jej apli­ka­cja po­winna być ade­kwatna do dzia­ła­nia, któ­rego ce­lem jest prze­pro­wa­dze­nie sku­tecz­nej ak­cji, jaką może być atak lub kontr­atak. W daną czyn­ność wkłada się tylko tyle siły, ile po­trzeba.

Podkreślona jest rola „szyb­ko­ści” jako naj­waż­niej­szej z trzech za­pre­zen­to­wa­nych cech. Mistrz do­daje, że szyb­kość nie po­zwala prze­ciw­ni­kowi na wy­ko­na­nie kon­try. Jest to bar­dzo sen­sowne prze­sła­nie. Kiedy dzięki szyb­ko­ści atak doj­dzie do skutku, to prze­ciw­nik po­zo­staje bez ja­kich­kol­wiek szans na pod­ję­cie prze­ciw­dzia­ła­nia. Należy dą­żyć do tego, aby za­wsze być szyb­szym od prze­ciw­nika czy to w re­ak­cji na jego dzia­ła­nie czy też przy dzia­ła­niu wy­ni­ka­ją­cym z wła­snej ini­cja­tywy.

Dalej Mistrz przed­sta­wia od­po­wied­nie dzia­ła­nia w kon­fron­ta­cji z róż­nymi prze­ciw­ni­kami. I tak wy­mie­nia, iż kiedy mo­cu­jesz się z kimś słab­szym, dzia­łaj „przed”. Nasuwa się py­ta­nie, co ozna­cza „słab­szy prze­ciw­nik”? Czy jest to osoba o gor­szych wa­run­kach fi­zycz­nych (mniej­szy, słab­szy w sile, wol­niej­szy)? Czy też może cho­dzi o jego wa­runki tech­niczne (zręcz­ność, re­per­tuar tech­nik)? Pierwsze z nich można osza­co­wać na pierw­szy rzut oka, dru­gich nie. Skłania to do przy­ję­cia, że Mistrzowi cho­dzi o róż­nice w bu­do­wie ciała.

W mo­co­wa­niu z rów­nym so­bie dzia­łaj „Z”, czyli rów­no­cze­śnie; w tym sa­mym cza­sie. Zapewne cho­dzi o sy­tu­ację, gdy obaj prze­ciw­nicy mają po­dobną bu­dowę ciała.

Z każ­dym sil­niej­szym dzia­łaj „Po”. Jeśli ro­zu­mieć to prze­sła­nie ana­lo­gicz­nie do dwóch po­wyż­szych to dzia­łać prze­ciwko oso­bie więk­szej i sil­niej­szej na­leży do­piero w mo­men­cie „po” jego ataku.

Dalej czy­tamy, jaka ce­cha lub roz­wią­za­nie spraw­dza się w da­nej sy­tu­acji cza­so­wej „Przed”, „Z”, „Po”. Kiedy dzia­łamy „przed” spraw­dza się szyb­kość. Bez niej po­wo­dze­nie dzia­ła­nia „Przed” nie za­ist­nieje.

Kiedy dzia­łamy „Z” mu­simy kie­ro­wać się „Wagą”. Waga jest po­zy­cją, w któ­rej za­cho­wuje się naj­więk­szą rów­no­wagę ciała oraz dużą moż­li­wość ba­lan­so­wa­nia nim. Niestety, samo po­ję­cie der Wag zdaje się być nie wy­ja­śnione do końca . Koniecznym jest roz­wi­nię­cie sa­mej kon­cep­cji der Wag , po­czy­na­jąc od po­zy­cji sta­tycz­nej (po­stawa), a koń­cząc na za­cho­wa­niu. Tym za­cho­wa­niem bę­dzie utrzy­my­wa­nie rów­no­wagi po­przez od­po­wiedź na dzia­ła­nia prze­ciw­nika wła­snymi.

W roz­wią­za­niu „Po” po­win­ni­śmy użyć zgię­cia ko­lana. Niestety, nie jest ja­sne, o co do­kład­nie cho­dzi. Przyjąć można dwie moż­li­wo­ści: 1 – jako miej­sce pod ko­la­nem, które po­winno się wy­ko­rzy­sty­wać przy rzu­tach. Chcąc po­wa­lić cięż­szego prze­ciw­nika na­leży wy­trą­cić go z rów­no­wagi. Można to zre­ali­zo­wać po­przez ode­rwa­nie jed­nej nogi i po­zba­wie­nie go sta­bil­no­ści. Ta wska­zówka na­rzuca spo­sób tak­tyczny i sche­mat, we­dług któ­rego po­winno się po­stę­po­wać pod­czas walki. Pozwala za­sto­so­wać tylko ta­kie roz­wią­za­nia, które zmie­rzają do za­koń­cze­nia ak­cji wła­śnie w tym mo­men­cie; 2 – ugię­cie ko­lana jako na­sze dzia­ła­nie na dzia­ła­nie prze­ciw­nika. Jeśli do­cho­dzi do sy­tu­acji, w któ­rej opo­nent chwyta nas z za­mia­rem ode­rwa­nia od ziemi (rzut, wy­nie­sie­nie) jed­nym ze spo­so­bów jest ob­ni­że­nie środka cięż­ko­ści wła­śnie po­przez zgię­cie ko­lan i ob­ni­że­nie ca­łej po­stawy a wraz z tym na­tych­mia­stowe przej­ście do kontr­ataku.

Niewątpliwie wska­zówki te są cen­nymi in­for­ma­cjami przy po­mocy, któ­rych można po­ku­sić się o wy­ty­po­wa­nie i za­ry­so­wa­nie pod­staw prze­biegu na­uki walki wręcz mi­strza Otta.

Okoliczności towarzyszące technikom (dystans, rodzaje mocowań)

Dystans

Aby móc za­jąć się roz­róż­nie­niem po­szcze­gól­nych ro­dza­jów mo­co­wań oraz chwy­tów na­leży sku­pić się w pierw­szej ko­lej­no­ści na dy­stan­sie. Element ten wy­cho­dzi bez­po­śred­nio ze spo­so­bów si­ło­wa­nia. Wyróżniamy 4 pod­sta­wowe :

  • Brak kon­taktu
  • Kontakt ra­mion
  • Klincz
  • Parter

Ad1. Brak kon­taktu  – nie wy­nika on bez­po­śred­nio z tek­stu nauk Otta jed­nak oczy­wi­ste jest, że przed pod­ję­ciem kon­taktu z prze­ciw­ni­kiem ist­nieje mo­ment, gdzie tego kon­taktu nie ma. To wła­śnie na tej od­le­gło­ści od­bywa się ob­ser­wa­cja prze­ciw­nika, pla­no­wa­nie, wy­czu­wa­nie go, ba­da­nie i okre­śla­nie mo­mentu do ataku. Jest to dy­stans, w któ­rym obu stro­nom nie za­graża jesz­cze żadne nie­bez­pie­czeń­stwo.

Ad2. Kontakt ra­mion  – w tej od­le­gło­ści do­cho­dzi do pierw­szego kon­taktu po­mię­dzy prze­ciw­ni­kami. Jest on ści­śle po­wią­zany z dłu­go­ścią i za­się­giem ra­mion i wy­nika z ana­to­mii czło­wieka. Przeciwnicy mogą ła­pać się w dło­niach i prze­cho­dzić z uchwy­tem głę­biej, ale tylko w ob­rę­bie ra­mion, nie po­zwa­la­jąc prze­ciw­ni­kowi dojść do ciała. W tym dy­stan­sie wy­ko­nuje się już dzia­ła­nia tech­niczne, które przyj­mują formę dźwi­gni na nad­garstki, łok­cie, przy­czepy bar­kowe a także uchwyty zwane „klu­czami”. Operacje te do­ty­czą dzia­ła­nia tylko na ra­mio­nach. Odległość ta, może być rów­nież po­cząt­kową fazą przy rzu­tach.

Ad3. Klincz  – ma miej­sce, kiedy je­den z prze­ciw­ni­ków lub obaj „opla­tają” się ra­mio­nami wo­kół ciał a one mogą się ze sobą sty­kać. Istnieje rów­nież moż­li­wość, w któ­rej je­den z prze­ciw­ni­ków trzyma dru­giego na od­le­głość wy­cią­gnię­tych ra­mion, ale w miej­scu in­nym niż ra­miona (może to być kor­pus ciała, nogi) – za­ło­że­nie jest pro­ste: Uchwycić prze­ciw­nika na jego ciele! Jest to od­le­głość, z któ­rej wy­ko­nuje się naj­wię­cej rzu­tów, du­sze­nia oraz ataki na miej­sca wi­talne (oczy, gar­dło, wę­zły chłonne).

Ad4. Parter  – po­ja­wia się w mo­men­cie, gdy je­den z part­ne­rów już leży na ziemi a drugi wy­ko­nuje na nim ja­kieś dzia­ła­nie tech­niczne lub do­kań­cza tech­nikę rzutu (do­ci­ska, za­kłada dzwi­gnie czy du­sze­nie). Z re­guły jed­nak dy­stans ten ob­ra­zuje nam sy­tu­acje, w któ­rej oby­dwu za­pa­śni­ków „turla” się po ziemi.

Rodzaje mocowań

image013

Ott w swo­ich na­ukach wy­róż­nia dwa spo­soby si­ło­wa­nia (mo­co­wa­nia):

  • si­ło­wa­nie za ra­miona
  • si­ło­wa­nie na ciele

„Siłowanie za ra­miona” na­stę­puje po płyn­nym przej­ściu z dy­stansu braku kon­taktu w dy­stans kon­taktu ra­mion i po­lega na chwy­ce­niu prze­ciw­nika za ręce. Ott po­daje pewną wska­zówkę co do ta­kiego spo­sobu mo­co­wa­nia. Uważa, że po­winno się ła­pać jedną ręką od we­wnątrz za ra­mię prze­ciw­nika a drugą ręką od ze­wną­trz za jego ra­mię. Oponent po­wi­nien wy­ko­nać sy­me­tryczny chwyt, o ile tylko ist­nieje taka moż­li­wość.

Daß ist ein lere

Wenn dw mit einem rin­gen wild auß den ar­men / So ge­denck al­beg daß du in fast mit de­iner linc­ken hant in der mauß se­inß rech­ten armß / und mit der rech­ten hant in fas auß wen­dig se­inß linc­ken armß…

To jest lek­cja

„Jeśli chcesz się z kimś si­ło­wać za ra­miona / więc pa­mię­taj za­wsze że go ła­piesz lewą dło­nią za mię­sień jego pra­wego ra­mie­nia / a prawą ręką złap na ze­wną­trz jego le­wego ra­mie­nia.”

Jest rów­nież mowa o chwy­ce­niu w taki spo­sób, że ręce jed­nego znaj­dują się we­wnątrz, a dru­giego na ze­wną­trz, co świad­czy o tym, że ist­nieją jesz­cze inne spo­soby chwy­ta­nia w tego ro­dzaju kon­tak­cie.

Kolejnym ro­dza­jem si­ło­wa­nia jest „si­ło­wa­nie na ciele” i ten spo­sób jest już bar­dziej roz­bu­do­wany struk­tu­ral­nie. Istotą mo­co­wa­nia na ciele jest klincz. Napotykamy chwyt w któ­rym umiesz­czamy na­sze ręce pod ra­mio­nami prze­ciw­nika do­okoła jego tu­ło­wia. Istnieje także uchwyt krzy­żowy, po­lega on na ta­kim roz­sta­wie­niu ra­mion, aby jedno z nich było pod ra­mie­niem prze­ciw­nika a dru­gie nad nim. W mo­co­wa­niu na ciele wy­stę­pują jesz­cze sy­tu­acje gdzie prze­ciw­nika ła­pie nas oby­dwoma rę­koma z przodu za kor­pus.

Podsumowanie

Informacje wy­mie­nione po­wy­żej sta­no­wią po­cząt­kowy etap pracy nad za­pa­sami Otta Żyda. Jednak już wstępne wska­zówki są na tyle wy­star­cza­jące, aby móc wy­obra­zić so­bie istotę tego ro­dzaju zma­gań. Ideą za­pa­sów jest ta­kie dzia­ła­nie, które zmie­rza do wy­trą­ce­nia prze­ciw­nika z rów­no­wagi a tech­niki, są spo­so­bami na osią­gnię­cie tego celu, jed­nak bez so­lid­nych pod­staw jest to nie­moż­liwe.

Już na pod­sta­wie opi­sa­nych po­wy­żej wska­zó­wek można stwo­rzyć wiele ćwi­czeń oraz tre­nin­gów za­da­nio­wych, wielce istot­nych na po­cząt­ko­wym eta­pie na­uki. Wystarczy na przy­kład usta­wić się w da­nym uchwy­cie i za­cząć wy­ko­ny­wać prace po­le­ga­jącą na wy­trą­ce­niu prze­ciw­nika z rów­no­wagi po­przez na­pie­ra­nie, przy­cią­ga­nie, spy­cha­nie. Sprawia to, że ćwi­czący za­czyna zwra­cać uwagę na uło­że­nie nóg oraz tak sta­wia kroki, aby za­cho­wać jak naj­lep­szą rów­no­wagę i usta­wić się w naj­lep­szej po­zy­cji do prze­pro­wa­dze­nia za­mie­rzo­nego dzia­ła­nia na prze­ciw­niku. Dzięki temu można do­świad­czyć cięż­kiej pracy z cia­łem prze­ciw­nika oraz jak ła­two jest utra­cić wła­sną sta­bil­ność.