wydarzenia-thumb

Zmiana warty

© Bartłomiej Walczak 2008

Dzisiaj dla ARMY w Polsce nad­szedł dzień wiel­kich zmian. 20 lipca 2008 sze­fo­stwo w or­ga­ni­za­cji przej­muje Krzysztof Kruczyński, osoba bę­dąca z nami od kilku lat, drugi Scholar-Adept w Polsce.

Moja ener­gia do pro­wa­dze­nia or­ga­ni­za­cji się wy­czer­pała, co można było za­ob­ser­wo­wać w nie­wiel­kiej licz­bie zmian, ja­kie na­stę­po­wały u nas na stro­nie przez ostatni czas. Skupieni by­li­śmy głów­nie na tre­ningu i na szli­fo­wa­niu wła­snych umie­jęt­no­ści, za­bra­kło czasu i sił na dal­sze upu­blicz­nia­nie te­matu w for­mie elek­tro­nicz­nej. Dlatego też z ogrom­nym za­do­wo­le­niem po­wi­ta­łem za­an­ga­żo­wa­nie Krzysztofa w te­mat, jego chęć do cią­gnię­cia tego wszyst­kiego da­lej.

Ta zmiana da mi moż­li­wość spo­koj­niej­szego za­ję­cia się war­szaw­ską grupą tre­nin­gową i in­nymi spra­wami, które wi­szą nade mną od dłu­giego czasu. Możliwe, że po­wsta­nie z tego na­wet ja­kaś książka wy­dana nie­ko­niecz­nie na Zachodzie, ale tu­taj, u nas – w Polsce. Może na­wet nie­jedna.

Co ta zmiana ozna­cza dla sa­mej or­ga­ni­za­cji? W moim od­czu­ciu bę­dzie to umoc­nie­nie fun­da­men­tów, na któ­rych już sto­imy, oraz po­sze­rze­nie na­szej dzia­łal­no­ści o ele­menty, któ­rych brak za­rzu­cają nam kry­tycy – spar­ringi i za­sto­so­wa­nie tech­nik w walce zbli­żo­nej do re­al­nej. Co wię­cej? Zobaczymy.

Pozwolę so­bie jesz­cze z pew­nym roz­rzew­nie­niem i sa­tys­fak­cją spoj­rzeć na po­nad 6 lat dzia­łal­no­ści na­szej or­ga­ni­za­cji. Przez ten czas udało nam się wy­wrzeć zna­czący wpływ na po­strze­ga­nie te­matu Dawnych Europejskich Sztuk Walki, nie­skrom­nie uwa­żam, że w spo­sób, ja­kiego nie do­ko­nała do tej pory żadna or­ga­ni­za­cja w tym kraju. Pierwsi zaj­rze­li­śmy do źró­deł, sta­ra­jąc się do­kład­nie od­two­rzyć za­warte w nich wska­zówki. Pierwsi za­de­mon­stro­wa­li­śmy spe­cy­ficzne tech­niki do walki mie­czem dłu­gim. Większość osób, które obec­nie ćwi­czą DESW w ten czy inny spo­sób ze­tknęła się z na­szym pro­gra­mem tre­nin­go­wym i na­szą or­ga­ni­za­cją. Nasze dzia­ła­nia prze­ko­nały na­wet na­szych daw­nych ad­wer­sa­rzy, że jed­nak warto zer­k­nąć do trak­ta­tów i ćwy­czyć to, co się w nich znaj­duje. Byliśmy też po­my­sło­daw­cami utwo­rze­nia Polskiej Federacji Dawnych Europejskich Sztuk Walki „FEDER”, która – miejmy na­dzieję – do­pro­wa­dzi do ure­gu­lo­wa­nia sy­tu­acji praw­nej na­szej pa­sji.

Nie ukry­wam, że jest to dla mnie po­wód do ogrom­nej ra­do­ści i po­mimo tego, że wi­dzę jak da­leka jesz­cze droga przed nami, to na­sze prze­szłe do­ko­na­nia na­pa­wają mnie wielką na­dzieją i opty­mi­zmem.

Na ko­niec pra­gnę po­dzię­ko­wać wszyst­kim, któ­rzy ARMĘ w Polsce two­rzą lub two­rzyli, w tym także i na­szym daw­nym i obec­nym ad­wer­sa­rzom. W kon­flik­cie tkwi naj­więk­sza siła do prze­mian, więc z ra­do­ścią ob­ser­wuję też roz­wój oraz kry­sta­li­zo­wa­nie się for­muły ich or­ga­ni­za­cji. Dzięki nim wiemy, czego nam może jesz­cze bra­ko­wać, ale też w ja­kie kie­runki nie mu­simy się już za­pusz­czać.

Nie mam naj­mniej­szych wąt­pli­wo­ści, że Krzysiek przej­muje pa­łeczkę w naj­lep­szym mo­men­cie i po­pro­wa­dzi tę or­ga­ni­za­cję da­lej, le­piej niż ja bym to zro­bił sam. Jest czło­wie­kiem me­dial­nym, ma ogrom­nie dużo en­tu­zja­zmu, a przede wszyst­kim jest bar­dzo uta­len­to­wa­nym wo­jow­ni­kiem i ma słuszne (wg mnie, oczy­wi­ście) po­dej­ście do źró­deł. Jaki to bę­dzie do­kład­nie kie­ru­nek – nie wiem, ale mam cał­ko­wite za­ufa­nie co do tego, że bę­dzie to kie­ru­nek słuszny. A o tym, co kon­kret­nie dla nas go­tuje, naj­le­piej niech wy­po­wie się sam.

Pozdrawiam
Bartek Walczak
Były szef ARMA-PL

Powitanie

© 2008 Krzysztof Kruczyński

Witam,

Na wstę­pie pra­gnę po­dzię­ko­wać Bartkowi za ogrom pracy jaki wło­żył w roz­wój ARMA-PL, ko­rzy­stamy dziś z tego wszy­scy. Z mo­jej strony, dzię­kuje za wy­ro­zu­mia­łość, cier­pli­wość i czas po­świę­cany mi przez ze­szłe lata.

Bartek, jako bar­dzo sza­no­wana osoba w śro­do­wi­sku szer­mier­czym, przej­mie funk­cję am­ba­sa­dora ARMY-PL, bę­dzie nas re­pre­zen­to­wał za gra­nicą.

To dla mnie bar­dzo ważny mo­ment. Bartek swoją pracą po­ło­żył so­lidne fun­da­menty. Bez tego nie ist­nie­li­by­śmy w obec­nym kształ­cie. ARMA-PL jest już po paru po­waż­nych zmia­nach i ma szansę roz­wi­jać się bar­dzo dy­na­micz­nie. Nasze sze­regi za­si­liła grupa do­brze za­po­wia­da­ją­cych się pa­sjo­na­tów. Niedługo mia­no­wani będą ko­lejni Adepci. Grupy tre­nin­gowe mają mocno spre­cy­zo­wany, kon­se­kwent­nie re­ali­zo­wany pro­gram na­ucza­nia. Zaczyna być o nas gło­śno na are­nie mię­dzy­na­ro­do­wej. Godnie za­pre­zen­to­wa­li­śmy się przed Johnem Clementsem, umac­nia­jąc tym sa­mym na­szą po­zy­cję. Pokazaliśmy, że wiemy, jak wal­czyć i jak in­ter­pre­to­wać źró­dła. Możemy być z sie­bie dumni.

Co do mo­ich przy­szłych za­mia­rów. Musimy więk­szy na­cisk po­ło­żyć na pracę z trak­ta­tami szer­mier­czymi. Źródła nie kła­mią. Mistrzowie mie­cza nie pi­sali swych trak­ta­tów ot tak so­bie, po­zo­sta­wili po so­bie dzie­dzic­two, które zo­stało utra­cone na prze­strzeni wie­ków. Naszym za­da­niem jest od­zy­ska­nie za­po­mnia­nej wie­dzy. Bez zna­jo­mo­ści źró­deł bę­dziemy ko­lejną grupą re­ali­zu­jącą wy­ima­gi­no­wany sys­tem walk ka­ska­der­skich. Co się z tym wiąże, po­zna­wa­niu źró­deł ma to­wa­rzy­szyć prak­tyka, prak­tyka i jesz­cze raz prak­tyka, co jest bar­dzo ważne, o ile nie chcemy być po­strze­gani, jako grupa teo­re­ty­ków. Sparring po­wi­nien być ele­men­tem każ­dego tre­ningu. Nie bójmy się se­mi­na­riów i wy­jaz­dów. Kontakty z in­nymi gru­pami są świet­nym po­lem do wy­miany do­świad­czeń i roz­woju. Bądźmy otwarci na kry­tykę. Nikt nie dał nam mo­no­polu na prawdę. By być pew­nym swego mu­simy do­brze znać źró­dła i umieć we­ry­fi­ko­wać mylne po­glądy na­szych ad­wer­sa­rzy. Szanujmy tra­dy­cję ARMY, Jej prawa i ko­deks – to one czy­nią Nas tym, czym je­ste­śmy. Pamiętajmy o tym, iż je­ste­śmy czę­ścią or­ga­ni­za­cji o cha­rak­te­rze mię­dzy­na­ro­do­wym.

Dziękuję wszyst­kim, z któ­rymi ze­tkną­łem się przez lata tre­ningu szer­mierki hi­sto­rycz­nej. Każde spo­tka­nie, każde słowo, a zwłasz­cza każda kry­tyka, po­mo­gły mi być tu, gdzie te­raz je­stem. A to do­piero po­czą­tek! Długa droga jesz­cze przed nami, moi dro­dzy. Ja już te­raz je­stem pe­wien, że czeka nas wiele suk­ce­sów. Chcę, by­ście i Wy byli o tym prze­ko­nani.

Pozdrawiam,
Krzysztof Kruczyński
Szef ARMA-PL

Opublikowano w Aktualności.

Dodaj komentarz